Co Wybrać Do Uruchomienia Kampanii Kickstarter Czy Indiegogo

Założyciel firmy Abyss Lights Studio Maciej Chrząszczy, sprzed ponad 100 kampanii, o różnicach dwóch platform. Według badania Huffington Post, na koniec 2016 roku na świecie było ponad 2 tysięcy internetowych platform (w tym equity funding, charity funding, non-profit financing i inne formy zbiorowego finansowania).

Różnorodność platform naprawdę niesamowite. Niemniej jednak, w zakresie czysto (czyli zbierania funduszy na realizację projektu bezpośrednio od użytkowników końcowych danego produktu) globalnymi światowymi liderami nadal pozostają Kickstarter i Indiegogo. Mimo ewidentnej wskaźników Kickstarter nad Indiegogo, na pytanie: „Gdzie lepiej działać. Na Kickstarter lub na Indiegogo?” ciągle brzmi z ust tych, którzy przygotowują się do swojej pierwszej crowdfunding-kampanii.

Obie platformy zostały założone w USA w tym samym czasie. Indiegogo — w styczniu 2008 r. w San Francisco, Kickstarter — w kwietniu 2009 r. w Nowym Jorku. W pierwszych latach obie platformy szli około noga w nogę, nie mocno, że są skrzyżowane i skupiając się na różnych tematach.

Indiegogo umieszczano głównie jako platforma dla niezależnych filmowców, podczas gdy Kickstarter oferował się jako fundraising-agregator dla animatorów rynku, i żadnych . Jednak w 2012 roku doszło do precedensu, który nagle zmienił zasady gry. W ciągu roku wielu projektów udało się zbliżyć, a nawet przewyższać poprzeczkę milion dolarów. TikTok ($942 tysiące), Elevation Dock ($1,464 mln), Double Fine Adventure ($3,336 mln) i Pebble ($10,226 mln).

To doprowadziło do gwałtownego wzrostu popularności i, odpowiednio, z wyłączeniem go z egzotyki w jednym z popularnych narzędzi wczesnego finansowania startupów. Od tego momentu wśród dwóch platform określił lider i nastąpił gwałtowny oderwanie Kickstarter od Indiegogo, który utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Przed rozpoczęciem porównanie głównych wskaźników obu platform, chcę wspomnieć jeden mało znany, ale bardzo ważny fakt.

W 2014 roku Kickstarter celowo i świadomie w B-Corp, że prawo zobowiązuje ich do maksymalnej otwartości i reklamy we wszystkich aspektach swojej działalności. To, jak zobaczymy dalej, pójść na rzecz i w samej platformie, i projekty, które na nią działają. W końcu, Kickstarter regularnie publikuje otwartą statystyki, podczas gdy Indiegogo, niż mówi swoje postępy od oczu opinii publicznej. Dlatego dane na Indiegogo często opierają się na „pośrednich dowodach”.

Tym nie mniej, kolejność danych określić całkiem realne. Jak widać z tabeli, jedyną zaletą Indiegogo w tej grupie parametrów jest większa ilość jednocześnie uruchomionych aktywnych projektów w jednostce czasu.

Warto wspomnieć, że wśród internetowych oszustów w ostatnich latach stał się popularny tworzyć na Indiegogo kampanii-counterparts udanych kampanii Kickstarter i zbierać do kieszeni pieniądze niczego nie podejrzewających . Dlatego przez dwa-trzy dni po zamachu, na Kickstarter radzę wszystkim swoim klientom zajrzeć na Indiegogo i uważnie poszukać swojego sobowtóra z powodzeniem działającej projektu. Często możemy je tam znaleźć.

I drugie. Do grupy „Aktywni w tej chwili” również należą projekty, które z powodzeniem zebrane na Kickstarter, a następnie uruchomiliśmy InDemand-kampanię na Indiegogo. Platforma umożliwia skuteczne projektów (w tym z Kickstarter) kontynuować zbieranie funduszy po zakończeniu ich kampanii.

W wyglądzie tego projektu w żaden sposób nie można określić, że w rzeczywistości jest to po prostu InDemand-etap tego projektu. Więc ilościową przewagę „aktywnych w tej chwili” w żaden sposób nie odzwierciedla jakości. Dla projektów, które są uruchomione na Kickstarter, wskaźnik ten był i pozostaje znacznie powyżej podobnej wartości dla projektów, które są uruchomione na Indiegogo, i różni się o około połowę.

Nawiasem mówiąc, ciekawe jest porównanie z perspektywy czasu współczynnik sukcesu obu platform. Według danych, opublikowanych w The Verge, w 2013 roku, w kategorii Technology „tylko 3,6% projektów, startujących na Indiegogo, osiągnęły planowanego poziomu opłat, podczas gdy wskaźnik sukcesu projektów w podobnej kategorii na Kickstarter wyniósł około 34%”. Szczególnie chcę zwrócić uwagę na poziom zaufania prasy do projektów, działających na każdej z platform.

Zazwyczaj projekty uruchomione na Kickstarter, otrzymują wyższą ocenę i szersze oświetlenie w prasie w porównaniu z projektami uruchomionymi na Indiegogo. Mało tego, że wzmianka o takim stosunku, można znaleźć w większości porównań obu platform, istnieją nawet dziennikarze specjalizujący się w poszukiwaniu i publicznym świetle afer głównie z platformy Indiegogo. Na Przykład, James Robinson.

Dlaczego uważam, że zaletą stałą finansową model „Wszystko albo nic” (WIN) przeciwko „Zabierz wszystkich do siebie” (). Bo właśnie taki model finansowy jest najbardziej uczciwe i logiczne w stosunkach między autorami projektów i ich . WIN-model wyraźnie odzwierciedla istotę . „Mam ciekawy pomysł, masz pieniądze.

Niech sobie pomożemy, jeśli podoba ci się mój pomysł”. Według jednego z badań, opublikowanych w maju 2015 roku, w ramach kampanii z -modelem w ogóle mniej skuteczne i ponoszą znacznie wyższe ryzyko niewywiązania się z przyjętych na siebie zobowiązań w porównaniu z kampaniami w modelu WIN. Problem w tym, że niepowodzenie kampanii w modelu WIN nie prowadzi do powstania zobowiązań wobec .

Jednak szczęście w modelu często technicznie jest tą jedyną porażką w modelu WIN, ale wychodząc z pieniędzmi, autor projektu otrzyma „obciążenie” zobowiązania, które nie jest w stanie wykonać. Na pewno Indiegogo nie zobowiązuje autorów projektów wybierać wyłącznie -model. Jednak dla niedoświadczonego żółtodzioba wygląda niezwykle atrakcyjne win-win, za który nie grzech i dać platformie 9% zamiast standardowych 5%.

Świadomość przychodzi później, gdy pieniądze już wydane, a produkt nadal nie jest gotowy. I to właśnie się stało z moim pierwszym crowdfunding-projektem pięć lat temu, za co mi do tej pory wstyd i szkoda.

Do tego warto dodać jeszcze dwa fakty: 95% kampanii na Indiegogo działają według modelu . 80% kampanii na Indiegogo nie mogą zebrać nawet kwartale od postawionego celu. W końcu -model (lub w oryginale tzw. Flexible funding) jest jedną z najpoważniejszych przyczyn niepowodzeń wielu projektów po rzekomo udanych opłaty na Indiegogo.

Na ten temat jest świetny opus. Jednak interesujące zaletą Indiegogo jest możliwość dla organizacji non-profit organizacji charytatywnych projektów uruchomić kampanię na ich siostrzanej platformie Generosity zerowej stawki. Czysta miłość, Indiegogo nie zdejmie z ciebie ani grosza.

Co prawda nie jestem pewien, czy podzielają altruizm Indiegogo ich rozliczeń-partnerzy. Jak widać z powyższej tabeli, Indiegogo usług wyraźnie większy wybór i poziom wolności autorów projektów. Platforma jest otwarta dla autorów z 224 krajów (Kickstarter tylko do 21).

Również na Indiegogo większy wybór kategorii w porównaniu z Kickstarter. Warto jednak przypomnieć, że każda kategoria na Kickstarter dzieli się jeszcze na wiele podkategorii. I w tym przypadku ogólny poziom różnorodności kategorii na Kickstarter łatwo ominie 24 kategorii na Indiegogo.

Czy istnieją jakieś ograniczenia w tym zakresie projektów. Czy można podawać jako nagrodę za pomoc. Istnieje legenda o tym, że rzekomo Indiegogo nie ma formalnej listy zakazanych tematów. Istnieją, oczywiście, ogólne wskazówki w regulaminie platformy o tym, czego nie wolno oferować jako nagrody, ale na pewno nie jest tak surowy, jak lista zakazanych tematów od Kickstarter.

Na przykład, Indiegogo nie ma nic przeciwko pornografii lub handlu żywymi organizmami, zwłaszcza GMO. No i polityczny crowdfunding im również nie jest obcy. W sumie to świetna platforma do zbierania funduszy dla kandydata na prezydenta z ramienia partii zmienionych genetycznie , gdzie w nagrodę każdy becker dostaje kotek-mutanta. Brak sprzeciwu ze strony Indiegogo być nie powinno, skoro nie jest to zabronione przepisami.

Jednak obie platformy kategorycznie sprzeciwia się, aby jako nagrody proponowano by losy, udział w biznesie, alkohol, papierosy, broń, amunicja lub nawet zabawki, kopie broni, choć tak było i nie zawsze. I nawet tak. W ostatnim czasie deweloperzy zadowoleni zaplecza od Indiegogo. W końcu to ich dziełem początek dopasować do swojego prawdziwego przeznaczenia.

Pozwolić każdy utajonej blondynki stworzyć projekt i uruchomić kampanię zbierania funduszy na życie. Backend Kickstarter nadal pozostaje tym samym proste i wygodne, jak i przede. Od czasu do czasu w różnych jego sekretnych zakątków znaleziono zmiany i ulepszenia, które nawet nie zawsze są potrzebne. Na przykład, dziwna Prototype gallery, która pojawiła się nie tak dawno temu.

Osobne warto wziąć pod uwagę sytuacje, kiedy pieniądze są automatycznie usuwane z kont i kiedy dane osobowe samego beckera trafiają do autorów projektów. W przypadku Kickstarter zachowała się dobra tradycja jeszcze z czasów jej współpracy z Amazon Payments (do przejścia na Stripe). Dane osobowe beckera są zamknięte informacji i nie musi ujawniać ich komukolwiek.

Wypłata kwoty z karty beckera nastąpi dopiero po zakończeniu kampanii i tylko wtedy, gdy kampania zakończyła się pomyślnie. W przeciwnym razie autor projektu nie może żądać ani na pieniądze, ani na danych osobowych tego, kto odważył się ogłosić o zamiarze mu zapłacić określoną kwotę w przypadku sukcesu kampanii. Właśnie to jest prawdziwym znaczeniem pojęcia „pledge” — zastaw się, twierdzenie, poręczenia, obietnica dołączyć do bractwa i tym podobne.

W przypadku Indiegogo „lekkim ruchem ręki” zamienia się w prawdziwy płatności, często na długo przed końcem crowdfunding-kampanii. Aby oddać nawet jednego dolara trzeba będzie poprosić go z powrotem i czekać w ciągu dziesięciu dni. Niewątpliwie, dla autora projektu to o wiele bardziej wygodne i niezawodne, niż trwać w oczekiwaniu na płatności w końcu kampanii na Kickstarter, bo w niektórych przypadkach różnica między i faktycznie otrzymane płatności może wynieść 10-15%.

Jednak wracając do tematu „Weź sobie”. Wypłacić pieniądze do pomyślnego zakończenia kampanii w ogóle to nieetyczne, i często między obiecanym i prawdziwe leży ogromna przepaść. Jeśli zasady ruchu drogowego napisane krwią ofiar, zasady Kickstarter napisane łzami sfrustrowanych i zawiedzionych .

Po znanego manifestu Kickstarter Is Not a Store zasady składania projektów w większości kategorii zaostrzyły. Jak widać z tabeli, aby uruchomić projekt na Kickstarter za mało nago pomysły. Zwłaszcza, jeśli projekt technologiczny. Obecność prototypu i dowodów na jego rzeczywistego istnienia jest warunkiem koniecznym do uzyskania zezwolenia na uruchomienie kampanii.

Decyzję o tym podejmuje zespół Kickstarter na podstawie analizy materiałów przedstawionych w prezentacji projektu na stronie Kickstarter. Więc nie zdziw się, jeśli po przesłaniu projektu na test za kilka dni dostaniesz komunikat, w którym zostaniesz poproszony, aby usunąć wszystkie i dodać zdjęcia rzeczywistego urządzenia lub nawet skecze z wczesnych etapów projektu, aby udowodnić, że twój pomysł jest naprawdę oryginalny i nie jest próbą odsprzedać droższego to, że znajduje się już w wolnej sprzedaży na rynku. Jednak nie warto mówić o pełnym ofiar totalitaryzmów na Kickstarter.

Wiele kategorii projektów (np. gry i) odbywają się rutynową kontrolę w ciągu trzech sekund i w zasadzie nikt z zespołu Kickstarter nie zwróci na nich uwagę, jeśli nie będzie reklamacji lub skarg ze strony lub autorów innych projektów. W odróżnieniu od Kickstarter, wymagania do projektu ze strony Indiegogo minimalne za bardzo. Wszystko, co nie jest zabronione przepisami — dozwolone. Ponadto, na Indiegogo w ogóle nie ma jaka by to nie była procedura weryfikacji projektu przed startem.

Właśnie to jest główną przyczyną tego, że na Indiegogo masowo wychodzą lub podejrzane projekty. Mam wrażenie, że administracja Indiegogo nie widzi w tym ogromny problem i nawet moderacja już uruchomionych projektów i jeśli istnieje, to tylko na żądanie niezadowolonych lub czujnych obywateli. Ale muszę przyznać, że usługi wsparcia Indiegogo.

W razie czego można liczyć na dość wysoki poziom uwagi do państwa potrzeb i wymagań. Tym nie mniej, niejasne wymagania dotyczące projektu i brak sprawdzenia go przed uruchomieniem osobiście uważam, że istotną wadą platformy i oddaję pierwszeństwo podejściu Kickstarter. Ufać, ale sprawdzać.

Przecież powszechnie wiadomo, że zapobiec problem wyraźnie lepiej, niż próbować walczyć z jej skutkami. Po zakończeniu każdego projektu autora często chcesz kontynuować rozmowy z jego . Na przykład, aktualizować dane osobowe beckera lub cechy jego zamówienia. Na jaki adres wysłać nagrodę, w jaki wyposażenia, jakiego koloru i rozmiaru koszulki woli i wiele innych.

Na Kickstarter do tego istnieje wewnętrzny komunikator, który pozwala autorom i rozmawiać „w ” bezpośrednio. Poza tym, że jest to wygodne, pozwala to pozostać incognito, nie ujawniając swoich danych osobowych, co jest kluczem do tego, że nie stanie się ofiarą spamu ze strony zaangażowanych do projektu, albo jeszcze czegoś gorszego. To znak elementarnego szacunku do wolności osobistej człowieka, który już i tak ci pomógł finansowo.

W tym samym czasie administracja Indiegogo, najwyraźniej nie uważa, że to duży problem. Komunikacja z tu odbywa się wyłącznie drogą e-mail, co, jak mi się wydaje, jest poważnym naruszeniem wolności osobistej. W wersji Kickstarter, wszystko powinno zakończyć się wykonaniem zobowiązań wobec . Jako nagrody Kickstarter oferuje stworzyć kolorowy wygaszacz ekranu w czapce projektu i pozwala jej autorowi umieścić link do zewnętrznego zasobu (na przykład, strona internetowa projektu, lub sklep internetowy, gdzie będzie można kupić rezultat projektu, gdy wyjdzie na rynek).

W wersji Indiegogo, po otrzymaniu pieniędzy projektu (i jego autorów) rozpoczyna się nowe życie, a platforma jest dość logiczne chce być zaangażowany w owocach sukcesu, (nawet jeśli kampania odbywała się na inny platformie). Opcja InDemand pozwala na absolutnie każdego sukcesu projektu kontynuować zbiórkę pieniędzy nawet po zakończeniu kampanii. Indiegogo nie ogranicza się wyłącznie własnymi klientami.

Brać udział w programie InDemand mogą także projekty, zgromadził środki na Kickstarter. FlipFlic — jeden z takich przypadków użycia programu InDemand na Indiegogo projektem, przede środki na Kickstarter. Obie platformy mają swoje własne dyskusyjne, mające na celu pomóc projektów zbierać pieniądze. U Kickstarter to wyślij do wielu „Project We Love” (a także specjalne kategorie „Staff Pick”, „Project Of The Day” i inne).

U Indiegogo newsletter nazywa się „In The Know”. Jedno „ale”. Newsletter Kickstarter „Project We Love” reklamuje bieżące otwarte kampanii, i to często bardzo skromne projekty, w tym czasie jak wysyłanie Indiegogo „In The Know” promuje projekty, które już pieniądze i znajdują się w fazie InDemand.

Ponadto, Indiegogo wszędzie promuje pewien Magic GoGoFactor. W praktyce to właściwa nazwa dla określenia wszystkiego, co autor projektu powinien zrobić własnymi siłami, w nadziei na to, że to zadziała. Czyli właściwie to wcale nie jest narzędzie marketingu, a tylko zwykły zbiór frazesów dla początkujących.

Tutaj można przeczytać instrukcję o tym, jak dostać się w ulubione projekty Kickstarter. A tutaj jest podobna instrukcja dla Indiegogo. Indiegogo ma własny system referral marketing, za pomocą której autor projektu może oferować pieniądze i rabaty na swój produkt za pomoc w rozpowszechnianiu informacji o projekcie. Kickstarter takiego systemu nie ma i jest mało prawdopodobne, aby tam kiedykolwiek pojawi się.

Powód jest prosty. Zniżki i pieniądze jako nagrodę zabronione w regulaminie obu platform. Jednak Indiegogo, jak się wydaje, wcale nie przeszkadza fakt, że ich własne narzędzia naruszają ich własne zasady gry.

Jest coś, co wyraźnie opisane w regulaminie na Kickstarter i Indiegogo, ale w praktyce jest realizowany na każdej z platform diametralnie. Chodzi o tzw. laszkargah — metody promocji projektu poprzez wznowień znacznych kwot pieniędzy autorami projektów samym sobie. Logika proste.

Aktywny wzrost sumy opłat musi przekonać potencjalnych śpieszyć się oddać swoje ciężko zarobione w rzekomo pomyślnie rozwijający się projekt. Właściwie to częsty nieetyczna taktyka „dmuchać bańki” zbliżony do tego, jak kiedyś jedna znana piosenkarka zamierza wykupiła cały nakład płyt, aby wspiąć się w jakimś rankingu, a następnie sprzedać więcej płyt. Zasady Indiegogo to zabronione.

Zasady Kickstarter jest to również zabronione. Jednak w praktyce Indiegogo nie tylko nie zabrania ten nieetyczny odbiór, ale w prywatnych rozmowach ich przedstawiciele sami zaleca się, aby to zrobić. Ja osobiście dostałem taka rada od przedstawicieli Indiegogo na różnych co najmniej kilkanaście razy. Co ciekawe, w rozmowie telefonicznej z działem obsługi fakt ten jest zabroniony.

Zdaje się, że oni nadal obawiają się tego, że ktoś nagra rozmowę i wybuchnie skandal. Co do Kickstarter. Nawet niewielkie podejrzenie w laszkargah może doprowadzić do przymusowej przystanku kampanii, a także do zablokowania kont , którzy byli podejrzani o współudział w tym naruszenia regulaminu platformy.

Niestety, kilka razy byłem świadkiem takiego wyniku nieetyczne zachowania moich klientów, kiedy, pomimo moich ostrzeżeń, klient nadal bezczelnie „”. Również znam osobiście nieuleczalne wzmacniacza, „sukcesy”, którego można prześledzić na tej, tej, tej i tej kampanii. On również jest zamieszany w tego skandalu.

Sprawozdanie publiczności, współczynnik sukcesu, kwoty opłat: Kickstarter — wyraźnie wyższe. Indiegogo — znacznie niższe.

Otwartość i sekwencja: Kickstarter — maksymalna otwartość, zaangażowanie jej zasad.

Indiegogo — podwójne standardy, praktyka naruszeń. Poziom popularności i zaufania wśród i prasy.

Kickstarter — wysoki. Indiegogo — niski.

Łatwość uruchomienia i poziom wymagań projektu. Kickstarter — bardziej skomplikowane przepisy i wysokie wymagania. Indiegogo — wszystko prostsze, poziom wymagań poniżej.

Pomoc w promowaniu projektu.

Kickstarter — nic nie obiecują, ale wykonują to wszystko, co powiedział. Indiegogo — wiele obiecanego, ale mało co jest prawdziwe odbywa się w praktyce. Kickstarter to „Apple „. Jeśli masz dość drogi, skomplikowany, inteligentny i nawet genialny projekt, ma sens uruchamiać go crowdfunding-kampanię właśnie na tej platformie.

Na pewno wysokie wymagania platformy do projektu i nieco bardziej skomplikowana procedura rejestracji i uruchomienia projektu może zniechęcić niedoświadczonego żółtodzioba. Ale wszystkie prace zwróci się po stokroć, zwłaszcza jeśli wierzysz w sukces swojego projektu, nie będziesz się niepotrzebnie spieszyć się ze startem, masz budżet na marketing i gotowi są pracować na sukces.

Indiegogo — taki Huawei . Świetne miejsce dla początkujących, którzy chcą pobawić się w crowdfunding z małym amatorskim projektem, ze skromnym gola w granicach $1,5-15 tysięcy, z małych kieszeni oszczędności na marketing lub w ogóle bez jakiegokolwiek marketing-budżetu. Niskie wymagania dotyczące projektu i jego autorów pozwalają uruchomić projekt praktycznie z dowolnego kraju świata. Jednak drugą stroną medalu są tak niskie szanse na sukces, znacznie mniejszy zasięg i podejrzane stosunek prasy w porównaniu z projektami uruchomionymi na Kickstarter.

Wyślij kolumny, zgodne z wymaganiami redakcji, na secret@vc.ru.

Dodaj komentarz