„Marek, Nie Pisz Rap”

Maxim o tym, dlaczego nie warto komponować utwory o wędlin kopalniach. Witam, marki. Wiem, że na fali szczytu chce zrobić o sobie rap.

Być może już piszesz tekst i szukasz agencji, która zarejestruje dla ciebie odpowiednią . Mam trzy uwagi, które mogą być ci przydatne.

Rozumiesz tak. Rap to wszelkie wiersze do muzyki. Jeśli sprzedajesz kiełbasę, komponujesz wiersze pod kiełbasę i umieścić ją na bit. Ale rap o nie piszą, rap o czymś innym.

Głównym tematem rapu — „ja jestem lepszy od innych”. Jeszcze rap piszą o pieniądzach, sukcesie, trudnym życiu, przyjaźni i zdradzie, seksie, narkotykach, imprezach i koneksje. Dużo rapu o rapie. Czasami piszą o problemach społecznych i polityce. Wiele ataków na innych raperów.

Jest nawet rap bez sensu. Ale nie ma rapu o , , hurtowych dostawach towarów spożywczych, czy o tym, który w naszej firmie wspaniała kultura. W rapie ważne jaja, aby autor był zuchwały i pewny siebie. Nawet jeśli to inteligent, który inteligentnie pisze o problemach inteligentnych ludzi, to i tak będzie pokazywać wyższość.

Twój rap w re-telling wygląda tak. Produkujemy wysokiej jakości wędliny. Mamy dobrą reputację i najlepsi dostawcy.

Nasi pracownicy są zadowoleni ze swojej pracy. Jesteśmy liderami, yo, baby, come on. A trzeba to jakoś tak: Jesteśmy opierają się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy robili kiełbasę z mięsa handlowców.

Pochodzimy z Czelabińska, mamy punkt na , gdzie kiełbasą lokalne narkomani. Nasz technolog przez całą dobę . Pewnego dnia podczas rajdu ukrył coś w farszu. I lepiej umrzemy w niepewności, niż sławni i staniemy się .

Jeśli nie widzisz różnicy, to na pewno nie warto robić rap. Dobrzy raperzy piszą wiele wierszy. Oni mają nie wysoce artystyczne, ale to wiersze. Szczere, charakterystyczne i wściekły.

Wiele cytatów z własnej i cudzej twórczości. Mają tam swój język i mitologia, swoich bohaterów. Chłopaki głęboko w temacie. Możesz zatrudnić copywriter z agencji, który i rap-to nie słucha.

I napisze wam jakiś tekst, który jak coś padnie w twój bit, a ty nawet nie zauważysz, że to żałosna podróbka. Smoky Mo, 2004. „Nuty sonat, tła wiatrów, doodle snów.. Stop, gdzie moja suka, jeśli w pokoju obok jęki. Smark.

„Stój!” F-sze-stado. Głowa stała się jakby tytanu. Burdel. Kwiecień, maj. Tracimy sny.

To wszystko wina nozdrza”. Twój copywriter, 2017. „Jeśli lubisz kiełbasę, posłuchaj, co mówię. U nas najwyższa jakość staff, ma najbardziej naturalny skład. Robimy kiełbaski w nocy i w dzień i to my o tym piosenkę śpiewamy.

A to oznacza, że wkrótce do twojego stołu. Będzie kiełbaska masz rano. Yo. Yo. Yo.

Yo. Kamon!”. Jeśli nie widzisz różnicy, to na pewno nie warto robić rap.

Jeśli chcesz zrobić „reklamę w stylu rap”, to wszystko jest w porządku. Wszystko i tak oczekują od reklamy fałszu, stylizacji i chapiteau. Ale wtedy masz w reklamie powinny być martwe ziejące ogniem buffalo jazda na z kłach z czystego mlecznej czekolady, Owieczkin musi grać na skrzypcach, a Uma Thurman — latanie z fortepianu na skrzydłach z kraba kamczackiego. Jeśli już robisz chapiteau, to rób dobrze.

Ale jeśli chcesz nagrać rap, aby porozmawiać z młodzieżą na jej języku”, masz fałszywe i głupie. Twój rap „w jednym języku z młodzieżą” jak na rap Petrosjana. Tylko Petrosiana specjalnie , a ty na poważnie.

Chcesz — sprawdź noclegi u znanego rapera. Za te pieniądze to na coś wyjdzie, ale przynajmniej nie : Jeśli nie widzisz różnicy, to na pewno nie warto robić rap.

To firmowe rap firmy Ingate, wykonane na podstawie piosenki Vlady ” marzenia”. Była w najlepszym razie parodia i amatorzy, a jeszcze kilka powodów zwrócić się do inspekcji pracy: A to oryginał:

Jeśli nie widzisz różnicy, to na pewno nie warto robić rap.

Dodaj komentarz