„Powiedziano Nam, że Wśród Nas 98% Umierają Powolną śmiercią, A 2% Staną Się Wielkimi Firmami”

Redakcja vc.ru prowadziła z rosyjskimi i ukraińskimi przedsiębiorcami, które przeszły program wzrostu w amerykańskim starcie- Y Combinator. z Coub, Luka, Petcube People.ai i innych firm opowiedzieli o tym, jakie porady otrzymałeś od mentorów gazu, jak ulepszali swój produkt, i dlaczego nie warto traktować Y Combinator jako instytucji edukacyjnej. Historia przyspieszenia Y Combinator jest ściśle związana z firmą Viaweb, założona w 1995 roku, paul Graham, Robertem Morrisem i Trevor .

wydali debiutancki konstruktor dla sklepów internetowych, którym zainteresowała się firma Yahoo. W 1998 roku nabyła usługę za $49 milionów. 11 marca 2005 roku Graham wraz ze swoim dawnym kolegą (i przyszłą żoną) Jessica Livingston wracał do domu po spotkaniu ze studentami klubu komputerowego uniwersytetu harvarda, gdzie wygłosił wykład o tym, jak rozwijać swój startup. Livingston poinformowała, że zamierza ubiegać się o pracę w jednym z funduszy venture capital.

„Powiedziałem jej wtedy, że zasady inwestowania venture capital już nieaktualne, że inwestorom trzeba zainwestować kwoty mniejszej ilości w większej ilości firm. I dawać pieniądze nie przedsiębiorcom, a hakerom” — napisał Graham w blogu Y Combinator. Wtedy postanowił zaryzykować i zrealizować swoje pomysły w praktyce.

Graham powiedział o tym Livingston, Morris i . Wszyscy razem zebrali $200 tysięcy i otworzyli firmę Cambridge Seed, który niemal natychmiast zmieniła nazwę na Y Combinator. „W informatyce kombinator jeden punkt (Y Combinator) — jest to jedna z najfajniejszych rzeczy — to program, który uruchamia programy. Dla nas to stało się doskonałą metaforą.

Jesteśmy firmą, która wprowadza inne firmy” — wspominał Graham. Przez program przyspieszenia odbyły się takie firmy, jak Airbnb, Dropbox, Twitch, Instacart i Reddit. Według statystyk prezydenta Y Combinator Sama Altmana, w 2015 r. rynkowa ocena wszystkich firm- gazu przekroczyła $65 miliardów dolarów, a całkowita ilość pozyskanych inwestycji — $7 miliard.

W roku Y Combinator prowadzi dwa programy akceleracji — od stycznia do marca i od czerwca do sierpnia. Przed każdym zestawem partnerzy organizacji szukają ciekawych firmy i projekty. Corocznie w Y Combinator zaprasza na zgłoszenia do 10 tysięcy firm z całego świata. Na jest dozwolone tylko tysiąc.

Tutaj założycieli podaje się nie więcej niż 10 minut, aby opowiedzieć o sobie i o swojej firmie. Na tym etapie wybiera tylko 300-400 firm, które wchodzą na żywo wywiad, i tylko stu szczęśliwców należą do programu akceleracji. Na etapie selekcji partnerów Y Combinator patrzą na to, jak starcie formułuje ideę swojego produktu, i jak one są ustawione na wynik.

„Główny problem u wszystkich-wszystkich firmach (i naszego w tym) na etapie składania wniosku — pole to, gdzie chcesz odpowiedzieć na pytanie. „Opisz w jednym zdaniu, co robisz”. Wydawało by się, że to nie jest bardzo trudne. Pisaliśmy 10 słów, bardzo złożonych i trudnych, i popełnił błąd. A konkluzja jest prosta — wymyślić taką propozycję, aby prosty człowiek z ulicy zrozumiałem, czym zajmuje się twoja drużyna i powiedziałem o tym znajomemu.

„To jest takie coś, robią to”” — mówi Kacper , współzałożyciel komunikatora Luka i usługi do tworzenia cyfrowego „kopie” człowieka Replika. Luka — to pierwsza firma z polski, która znalazła się w Y Combinator. W 2015 roku jej Eugeniusza i Filip pracowali nad aplikacją do wyszukiwania restauracji i kawiarni, który używał technologii sztucznej inteligencji i rozdawać z użytkownikami na „języku naturalnym”. „Y Combinator pokazuje ci, jak działa klasyczny firm w dolinie Krzemowej.

Każdy sam ustala sobie zasady i wybiera, jak będzie zarządzać i rozwijać firmę. To jak szkoła artystyczna. Można malować abstrakcję, ale większość artystów najpierw zaczynali od klasyki” — mówi . Według założyciela serwisu Coub Antona , który odbył się w letni zestaw Y Combinator 2016 roku, akcelerator nie próbuje zdobyć firmach jednej orientacji.

„U nich zadanie — zapewnić różnorodność. I terytorialna, i popęd, i projektowe. U nas były w firmach, które zajmują się działalnością non-profit, byli ci, którzy zajmują się edukacją. I nawet takie, które tworzą elektryczne silniki do rakiet. Nie ma symetrii.

Każdy jest inny”. Z roku na rok ostrość partnerów Y Combinator się zmienia. Według współfundator ukraińskiej firmy Petcube Jarosława , w letnim zestawie 2016 roku było wiele projektów związanych z wirtualną rzeczywistością, a w sezonie zimowym — z hardware-produktami. „Zdecydowaliśmy się przejść przez program przyspieszonej, na dość późnym etapie, kiedy u nas działało ponad 30 pracowników.

Szliśmy w pierwszej kolejności na nowe znajomości i doświadczenia, które przychodzi wraz z nimi” — zauważa . Petcube produkuje kamery dla zwierząt domowych, które pozwalają za pomocą smartfona zdalnie grać ze zwierzętami dzięki wbudowanej ze wskaźnika laserowego. Według przedsiębiorcy, firma trafiła w Y Combinator z czwartej próby, a w zimowym zestawie 2016 roku był konkurs z 60 kandydatów na miejsce.

Jestem pewien, że teraz będą szukać firmy, które zajmują się sztuczną inteligencją i innowacyjnymi projektami w dziedzinie przemysłu, albo coś związanego z przewozów towarowych i . Bardzo często partnerzy sami piszą na stronie przyspieszenia, jakie firmy chcą zobaczyć. „Nie można przecenić znaczenie randki. W Y Combinator możesz uzyskać naprawdę dobra rada od doświadczonego człowieka, a nie od jakiegoś samozwańczego mentora, których jest dość dużo i na Ukrainie, i w Rosji” — mówi .

Przedsiębiorca nie był uczestnikiem akceleratory na Ukrainie lub w Rosji. W Chinach przechodził program wzrostu w Hax, chińskim do hardware-firm. „Myślę, że Y Combinator nawet trudno porównywać z innymi rówieśnikami. To jak porównywać Harvard i jakiś nieznany uniwersytet”.

Tym, kto znalazł się w Y Combinator, oferują wymienic $120 tysięcy na 7% firmy. Po tym uczestnicy na trzy miesiące przenoszą się w Mountain View, gdzie znajdują się kampusy organizacji. Twórcy podkreślają, że są gotowi oddać i większą część swojej firmie, nawet za mniejsze pieniądze, bo efekt programu wzrostu nie można mierzyć w kategoriach finansowych.

„Wszyscy idą w Y Combinator nie za pieniędzmi. Pieniądze — to w ogóle najmniejszy parametr w tej historii. Tam nie ma żadnych tajemnic, żadnych sztuk, teorii spiskowych. Wejscie nie gwarantuje ci niczego, a wszystko zależy tylko od ciebie. Nie mogę powiedzieć, że mi otworzyłeś oczy.

Ale moje wyobrażenie o tym, czym się zajmujemy, się zmieniło” — powiedział założyciel Coub Anton . Według założyciela serwisu w celu ochrony aplikacji przed atakami hakerów Wallarm Iwana Nowikowa, oprócz $120 tysięcy uczestnicy programu, przyspieszenia dostają premie od dużych firm z branży IT. „Na przykład, ty dostajesz pół miliona dolarów w chmurze Azure, ćwierć miliona Digital Ocean, jeszcze $100 tysięcy od Amazon, Google i wiele innych bonusów mniej. To nie jest 120 tysięcy, a już parę milionów”.

Podczas szkolenia uczestnicy radzą z partnerami Y Combinator, które dają im wskazówki dotyczące produktu i sprzedaży. Co zmienić, co poprawić, a z czego zrezygnować. Według , program przyspieszenia nie można nazwać edukacyjnej — ona nastawiona na rozwój praktycznych umiejętności biznesowych. „Po pierwsze, nie siedzisz w kampusie od rana do nocy.

To nie szkoła. Ty nie uczysz się na lekcje, nie słuchasz wykładu. Nic nowego ci nie powie. Wszystko już dawno jest napisane w internecie”.

Jeśli chcesz zdobyć wiedzę, to nie ma sensu iść w Y Combinator, a najlepiej po prostu poczytać blogi, w których jest napisane to samo, a nawet więcej. Akcelerator to zasób, możliwość dostępu do ludzi, którzy mogą spojrzeć na twoje problemy i zastanowić się, jak je rozwiązać. Zdaniem współfundator platformy do zarządzania działem sprzedaży People.ai Olega , cecha Y Combinator polega na tym, że partnerzy przyspieszenia pomagają znaleźć odpowiedni produkt, który jest bardzo potrzebny ludziom”. „Jeśli taki produkt masz, to wszystko inne jest do ciebie sama przyjdzie”, — powiedział on.

odbył się program przyspieszenia w letnim zestawie 2016 roku. Początkowo jego firma opracowała inny produkt — narzędzia oparte na sztucznej inteligencji do wyszukiwania menedżerów sprzedaży. Powinien był określić mocne strony osób poszukujących pracy i automatycznie dobierać je dla firm.

Jednak projekt nie rósł, i drużyna nie mogła zrozumieć, co się z nim dalej robić. „Rada mentorów był prosty. Rzucić wszystko i zrobić nowy. To znaczy, że naprawdę powiedzieli. „Rzucić i zacząć od zera.

I w przyszłym tygodniu wracajcie z nagranymi wywiad sto wiceprzewodniczących sprzedaży. Jeśli nie zrobisz — z Y Combinator”” — mówi. Po tym, jak wszystkie wywiady zostały nagrane, okazało się, że wice-prezydenta (które były potencjalnymi klientami firmy) sami opowiedzieli, jaki produkt chcą, a czego im brakowało w pierwszej wersji People.ai.

Ty po prostu uczysz się wierzyć we wszystko, co mówią partnerzy i , bo oni zawsze mają rację. Za każdym razem, gdy ja ich nie słuchałem, był w błędzie, chociaż większość ich rad , i na pierwszy rzut oka nie mają sensu. Jarosław szedł w Y Combinator z oczekiwaniem tego, co najbardziej wartościowe będą nowe kontakty i znajomości, a nie porady partnerów, do których są one na samym początku odnosili się sceptycznie. „Na ten moment mamy już trzy lata zajmowały się biznesem, a już z kim tylko nie ” —mówi.

Byliśmy tacy. „No dobrze, co oni tam jeszcze nam może powiedzieć nowego?”. Okazało się, że mogą, a ja nawet rozumiem, dlaczego. U nich taka sieć neuronowa — oni skanują tysiące firm i u nich zaczyna działać rozpoznawanie obrazów.

„Partnerzy Y Combinator widzą typowe błędy i typowe drodze do sukcesu. Są takie. „Aha, to masz hardware-produkt, takich widziałem już 50, z czego 47 zrobili to, i trzeba też zrobić to. Jeśli u ciebie nie działa, to ty się mylisz, trzeba zrobić więcej i bardziej postarać. A oto te pięć rzeczy nie robić, bo nikt nie wyszły” — mówi .

Zaledwie Y Combinator 17 stałych partnerów i 9 tymczasowych. Do każdej firmy dwa mentora. U Jarosława stali się nimi serwisu Twitch Michael i Justin Kan. U Olega — Michael i założyciel sieci społecznej i platformy dla aplikacji App.net Dalton Caldwell.

Michael i Dalton w pełni prowadzili naszą firmę, znali całą prawdę, i dzięki nim zbudowaliśmy nowy produkt w mniej niż dwa miesiące. Michael bardzo pomysłodawca i bezinteresowny człowiek, który kocha ci mówić, co jest dobre dla twojej firmy, nawet jeśli nie będziesz miło mi to słyszeć. I zawsze będzie kopać. „A to dlaczego właśnie to robisz.

A jaka jest najważniejsza rzecz w twoim projekcie?”. Gdy przychodziliśmy do niego z jakimś nieudanym pomysłem, lubił powtarzać. „By wziąć swoją psychikę, tak skierować w promocji sprzedaży”. Oprócz „zakotwiczonych” mentorów, każdy uczestnik Y Combinator może umówić się na spotkanie do każdego partnera gazu.

Olegowi pomogły porady założyciela firmy Wufoo Kevina Hale a i założyciela serwisu Talkbin . „Kazarze bardzo dobrze pomagał ze strategią na i w ogóle w psychologii inwestorów. Teraz operacyjny, dyrektor Y Combinator, ma największe związku z wszystkich mentorów”. „Kevin Hale jest uważany za jeden z wiodących specjalistów na świecie, UX-design, na temat zachowań użytkowników, tworzenia produktu, i on naprawdę pomógł nam z tym, a także z finałowej prezentacji na demo dnie.

On podpowiedział, jak uprościć prezentację tak, aby dla wszystkich było jasne, co dokładnie robimy” — mówi . Ci tam ciągle mówią o tym, że trzeba dużo robić rękami i nic się nie bać. Strona główna mantra Y Combinator jest bardzo prosta, i aby ją opanować nie należy postępować w pedał gazu. „Pracuj nad produktem, rozmawiaj z użytkownikiem”.

Według , wymagają, aby ten cykl powtarzany co tydzień lub nawet częściej. „Zrobił trochę rozmawiałem z użytkownikiem, pokazał mu, jak to działa, i znowu poszedł, , rozmawiałem z użytkownikami. To jest istota. – A poza tym, trzeba tylko jeść, spać, uprawiać sport i więcej nic od ciebie nie wymaga”.

„Jeśli będziemy w tym tygodniu obiecał zrobić jeden ilość pracy, a wykonywali tylko połowę zadań, to zawsze będzie pytanie. „Co ci przeszkodziło, dlaczego nie zrobili podwójne wielkość?””, — opowiada o wymaganiach partnerów. „Jeśli nie rośniesz 200% w tygodniu, oznacza to, zdaniem partnerów jesteś zły” — mówi .

Właśnie w takim tempie rosły Dropbox i Airbnb, dlatego partnerzy uważają, że wszyscy powinni co najmniej powtórzyć ich model. Oni nam powiedzieli w pierwszy dzień. „Wśród was 98% umierają powolną śmiercią, a 2% staną się wielkimi firmami. Nasze zadanie — pomóc umrzeć szybciej, by nikomu głowy nie .

I w trakcie tej szybkiej śmierci niektórzy z was odrodzą fajne firmach. I dla nas lepiej, aby stąd wynikło pięć wielkich firm, a inni umierali, niż dwie wielkie firmy i dziewięćdziesiąt osiem ledwo żywych”. Ponadto, negatywnie odnoszą się do i wymagają od uczestników programu wzrostu maksymalnej koncentracji na produkcie. Dla Jarosława to były sprzedaży urządzenia Petcube.

„Dla nas wynikiem Y Combinator było to, że nasza sprzedaż wzrosła i nadal rośnie o 25% miesięcznie. A do tego u nas był rok „płaskich” sprzedaży. Jest to bardzo poważny wynik” — mówi. Według Antona , partnerzy przyspieszenia zachęcają uczestników skupić się i budować firmę szybko, a w Rosji do czasu odnoszą się bardziej zrelaksowany.

W Moskwie i Petersburgu my nie wierzymy w czas. Stawiamy sobie , ale nie myślimy o tym, co zrobili w konkretną godzinę. A w Y Combinator ważne kiedy, ile i jak szybko. I jeśli uważasz, że dzień nie rozwiązuje — postanawia.

Czas, która drużyna prowadzi w Y Combinator, okazuje się być najbardziej wydajne w swojej historii, na pewno Jarosław . „Partnerzy Y Combinator zawsze zachęcają cię obiecać więcej, i w rezultacie ludzie, aby spełnić obietnice i nie uderzyć twarzą w błocie, sprawiają, że niemożliwe. Raczej to, co im wydawało się niemożliwe”.

Ponadto, partnerzy wiedzą, ile czasu faktycznie wychodzi na to lub inne działanie i domagaja sie od uczestników, jeśli widzą, że praca spadki. „Gdy ktoś im mówi, że wykonanie zadania zajmie tydzień, są one odpowiedzialne. „Co ty do cholery z tobą. Co tydzień. Maksymalnie dzień.

Tak bym to sam za godzinę zrobił. Idź szybko pracuj i nie wracaj, dopóki nie zrobisz”” — mówi . Większość czasu firmach-uczestnicy programu spędzają poza kampusu. Oni wynajmują domy w Mountain View i pracują nad produktami.

Razem idą jeden-dwa razy w tygodniu. We wtorki i czwartki. Spotkania z partnerami nazywane Office Hours. W zwykły dzień masz ich około dwie-trzy.

Tematyka spotkania zależy od potrzeb produktu i funkcji mentora. Na przykład, partner może być ekspertem technicznym, projektanta UX lub mieć doświadczenie w budowaniu biznesu”. Ponadto, uczestnicy rozbijają się na grupy i dwa razy w tygodniu odbywa się ich synchronizacja. Przedsiębiorcy opowiadają, co się działo za dwa tygodnie, jakie zmiany wprowadzono w produkt, i do czego to doprowadziło.

„20 firmach siedzą w kręgu i po kolei dokładają swoje sukcesy i otrzymują komentarze. Dlaczego taka grupa. Zbiorowa ciśnienie. Jeśli jeden starcie osiąga sukcesy, inni muszą ciągnąć”, — mówi współzałożyciel serwisu w celu ochrony informacji firmowych ZeroDB Michał Jegorow, który odbył się program wzrostu w letnim zestawie 2016 roku.

W pięć godzin wieczornych zaczyna się kolacja. „Dla wielu uczestników był to jedyny posiłek, na którym jedli normalnie, a resztę czasu siedzieli na lub na . I rzeczywiście, podczas akceleracji nie myślisz o jedzeniu”, — powiedział Oleg . Po kolacji zaczyna się występ jednego z zaproszonych gości.

W różnych porach nimi byli i Jack Dorsey, i Mark Zuckerberg, a także pierwszy inwestor Google John Bogle. Na jego wykładu była Eugeniusza . „Opowiadał, jak zainwestował w Google, jak spotkałem dwóch chłopaków- w kawiarni w Mountain View i udowadniali mu, że u nich będzie najlepszy łódź. Byli i nie zgadzali się z niczym”.

W ogóle czasami nawet nie przychodzi do głowy, że Google kiedyś był tym samym , że i ty teraz. Że jego założyciele siedzieli na tej samej ulicy, z tymi samymi ludźmi i rozmawiali o tym samym. Ciekawe, że taka firma zmieniło kulturę i świat, kiedyś był dokładnie taki sam, jak twój projekt. Po występie rozpocznie się sesja pytań i odpowiedzi i nieformalna część wieczoru.

Wielu przedsiębiorców wykorzystują ten czas z pożytkiem. Tak Oleg sprzedał swój produkt, założyciela i kierownika usługa w chmurze Box.com Aaron Levi. „To było bardzo przydatna znajomość. Ja po prostu podszedł do niego po występie i powiedział wprost o swoich zamiarach. Wysłuchał mnie, zapoznał się z odpowiednią osobą w firmie, i mamy bardzo dużego klienta”.

Pozostałą część wieczoru uczestnicy programu, przyspieszenia komunikują się i wymieniają się wrażeniami. Dla nich to jedyny czas, kiedy mogą odpocząć i zrelaksować się. Podczas takich spotkań, podkreśla Jarosław , przedsiębiorcy, którzy zajmują się projektami w jednej dziedzinie, mogą uzyskać nawet więcej doświadczenia niż od mentorów.

Chyba, żadnej komunikacji nie miałem tyle korzyści, ile otrzymał tam od godziny rozmowę z założycielem inny hardware, firmy, gdy możemy po prostu usiąść i na siebie wszystkie nasze sukcesy i porażki, tajemnice i problemy. I obaj odeszli z dużymi listami, co możemy jeszcze zrobić i spróbować. Gdy masz sto założycieli w jednym pomieszczeniu, to okazuje się bardzo fajna stężenie mózgu. Niektóre rozwiązania dotyczące produktu brałem po prostu dlatego, że to poradził sąsiedni stary. Według Jarosława , w amerykańskich społeczności przedsiębiorców inna atmosfera, nie podobna do tej, która miała miejsce w Moskwie i Kijowie.

„Tu wszyscy ludzie są bardzo otwarci, bardzo przyjazny, i myślę, że założyciele firm z Europy Wschodniej musi być bardziej towarzyski. Brakuje im taka towarzyskości”. Zdaniem Eugenii , jedna z największych błędów, który może dopuścić przedsiębiorca w Y Combinator — to myśleć, że jest lepszy od innych. „Kiedy przyjeżdżasz, i masz za sobą ma ogromne doświadczenie, wydaje ci się.

„Teraz ja im wszystko opowiem”. Ale nie warto ulegać takim pokusom. Trzeba usiąść, zamknąć usta, słuchać, co mówią inni, i uczyć się”. Po raz pierwszy wszystkie polecenia w Y Combinator czują się przez początkujących blisko z innymi startupami, bo uważają, że te skuteczne i efektywne, nadal Eugeniusza .

„A potem rozmawiasz z nimi i okazuje się, że oni też uważają otaczających gdzie lepiej się. Cieszysz się, bo wokół ciebie są tacy mądrzy ludzie, u których wszystko się dzieje, i ci się chce tak samo”. Nie ma konkurencji między projektami. Nikt ci nie konkurent ani za pieniądze, ani za uwagę.

Nie siedzisz i nie jest aż tak straszne. Każdy założyciel zajmuje się swoimi sprawami i nie ma czasu, aby porównywać się z innymi. Ponadto, każdy przedsiębiorca, który trafił w Y Combinator, otrzymuje dostęp do społeczności Alumni Network, gdzie rozdają wszyscy absolwenci i partnerzy gazu. „W rzeczywistości, to jest największa wartość Y Combinator, bo masz możliwość faktycznie porozmawiać z kimkolwiek. To super-” — mówi .

Wszystkie zasoby Y Combinator do naszej dyspozycji nawet po produkcji. To budynki, rabaty od dostawców, oceny, ogromnej bazy na setki tysięcy dyskusji wszystkich Y Combinator w firmach na dowolny temat. Jeśli występuje jakiś problem, to ja się piszę wiadomość partnerom i przez dwie minuty otrzymuję odpowiedź. Pewnego dnia trzeba było sprawdzić opinie o kandydacie, którego chciał zatrudnić.

W normalnych warunkach trwa to tydzień i czasochłonne, mówi. „Ale kiedy założyłem temat na forum w Alumni, ja za pięć minut otrzymał dziesięć odpowiedzi od założycieli poważnych firm. Powiedzieli mi, że jest to pracownik. Taka szybkość sprawdzania ludzi nigdzie indziej nie dostaniesz”.

Nawet po zakończeniu programu uczestnicy mogą zwrócić się o pomoc do partnerów, opowiada Eugenia . „Jeśli masz do nich uprzejmie, a ona ma sens, to partnerzy pójdą ci na spotkanie i pomogą. Naturalnie u nich miliard więzi, miliard możliwości”. Poza tym działa tu efekt sieciowy.

Jeśli masz tysiąc firmach, i co pół roku wychodzi jeszcze na sto nowych, błyszczących, to nikt nie będzie chciał przejść ci drogę. Jeśli inwestor ogrzewać absolwenta Y Combinator lub źle z nim zrobi, to go potem i blisko dostępu do projektów ze społeczności, a nie zorganizował bojkot. Według absolwentów YCombinator, akcelerator zmienia stosunek zespołu do produktu i użytkownikom. „To podstawowa prawda Y Combinator.

Trzeba iść rozmawiać z użytkownikiem. Nie wystarczy wysłać e-mail, a spotkać się osobiście — na ulicy, w Skype” — mówi Anton . „Ten zarząd, który wszyscy uważają za słuszne, ale mało kto do niego należy. Najłatwiej siedzieć w biurze, nikomu nie pokazuj swoje potomstwo i nie dawać go osądzać” — mówi .

Kiedy jej drużyna z testowaniem aplikacji, są one prezentowane marketingowym agencji i płacili obcych po 10 $za 20-30 minut korzystania z serwisu. Przyszli, a my — mówili, że to nie jest nasz produkt i prosili, aby powiedzieć, jak można więcej bzdur o wszystko, co wydaje im się niezrozumiałe lub dziwne. Antona sugerowali się znaleźć kogoś, kto wcześniej korzystał z serwisu Coub, ale z jakiegoś powodu przestał, lub tych, którzy o nim nie słyszałem. „Mówili je znaleźć i dowiedzieć się przyczyny.

Jakie mają problemy, dlaczego nie cieszą się, że zatrzymuje. Zwykle w firmach nie ma kultury rozmawiać z użytkownikiem, z wyjątkiem tych przypadków, kiedy on zwraca się z pomocą techniczną. A w Dolinie inaczej — najpierw buduje się rozmowa, potem idzie produkt”. Oczywiste jest, że użytkownik nie powie czegoś genialnego, ale przez jego oczy zobaczysz te problemy, które wcześniej nie widział, albo nie uważał za ważne.

W skrócie, użytkownik jest ważny, i wszystko, co robisz — robisz to dla niego. Według , wiele poleceń do Y Combinator brali rozwiązanie intuicyjne, jednak partnerzy przyspieszenia nalegają, aby przedsiębiorcy posługiwali się narzędziami do zbierania metryk. „Teraz wszystkie strategiczne decyzje akceptuję, opierając się na intuicji, a taktyczne — kosztem nauki metryki. Aby można było zobaczyć i powiedzieć.

„O, to zmieniliśmy funkcji, zobacz, jak wysoki współczynnik retencji pierwszego dnia””. Y Combinator zmuszali Olega usunąć wszystkie zbędne funkcje. „Za każdym razem, gdy przychodziliśmy z pierwowzorem, zmuszano nas przeciąć na pół produkt. I możemy go operowali, dopóki u nas nie pozostała tylko jedna funkcja”, wspomina.

Przy tym polecenie postawili takie warunki, że ona sama musiała dokonać wyboru, co wywalić tym razem. „Świadomie myśleliśmy, że wszystkie funkcje są ważne, a podświadomie wiedzieliśmy, że trzeba w rzeczywistości. W końcu mamy jeszcze produkt, proste jak but, ale który jest potrzebny zawsze, i od którego ludzie po prostu w szoku”.

Według Eugenii , przyspieszenia jest minus, który jednocześnie jest jego zaletą. Nacisk na realizację pomysłów, a nie na ich planowanie. „Tutaj praktycznie nie ma z kim porozmawiać o wizji produktu. Ty wchodzisz w to taktyczne rozwój i zapominasz o rozwój strategicznego. I ocenić swój produkt w szybkim „.

W trakcie programu, przyspieszenia zespół zrozumiała, że oni już nie chcą angażować się w restauracyjnym pomocnik Luka, a chcą stworzyć inny produkt na bazie sztucznej inteligencji. „Partnerzy zmuszali nas do rozwijania pomocnika tak, że będziemy zajmować się restauracje całe życie. Z drugiej strony, to dobrze, bo większość rosyjskich firm bardzo zawiesza się realizacja” — mówi ona.

Według , Y Combinator pomógł jej i jej zespół bardziej jasno określić problem, nad którym chcą pracować. „Ludzie mają bardzo duży żądanie uczucia. Żyjemy w sztucznym świecie, i brakuje nam znajomego, który można otworzyć, z którym można porozmawiać, opowiedzieć o sobie i uzyskać uwagę i współczucie” — opowiada. Teraz współzałożyciel Luka pracuje nad projektem Replika, który pozwala użytkownikom na „wyhodować” własną cyfrową kopię.

„Rozmawiając z człowiekiem, Replika dowiaduje się o jego gustach i preferencjach. Z czasem uczy się robić bardziej skomplikowane rzeczy niż tylko wysyłać śmieszne obrazki i ciekawe wiadomości” — kontynuuje Eugeniusza . Demo day to impreza, gdzie sumuje pracy każdej firmy uczestniczącej w Y Combinator. Przedsiębiorcy przygotowują prezentacje, wyjaśniając inwestorom korzyści swojej firmy i plany na podbój rynku.

„Po tym, jak odmówił od starego produktu na samym początku programu, przyspieszenia, myśleliśmy odkładać demo-dzień na rok. Wydawało nam się, że my wleczemy się w ogonie, ale w rzeczywistości około u wszystkich była taka sytuacja” — mówi Oleg . Partnerzy Y Combinator, przechodząc przez dziesiątki zestawów, wiedzą, że w czerwcu (w styczniu) wszystkie polecenia rozluźnione, a w lipcu (w lutym) oni chwycić głowę, bo pomysły nie działają.

W końcu połowa firmach zmieniają swój pomysł, ale do demo dnia u większości nadal wszystko działa. Bliżej dnia organizatorzy Y Combinator odkrywają oba kampusu do całodobowej pracy, i wielu drużyny przenoszą się tam ze śpiworów i dzień i noc doskonalić prezentacji i polerowania produkty. Po rozpoczęciu pracy nad nowym produktem pracowaliśmy przez sześć dni w tygodniu. Możemy wstać o szóstej rano i do dwóch godzin w nocy.

W naszym oprogramowania jest zegar, który pokazuje, ile pracujesz. Jeśli do Y Combinator pracowaliśmy 60-70 godzin tygodniowo, w trakcie Y Combinator — 120. W tygodniu będziemy spali po 30 godzin. „Przez ten czas ani jednej sekundy nie wydano bez korzyści dla firmy. Sen był tylko po to, aby na jutro nie spaść.

W stu procentach skupić się na metryki biznesu, na klientach, na produkcie. Kiedy ty choć raz w życiu raz się z takim poziomem ostrości, to potem wydaje się, że nawet nie próbujesz. Odpowiednio, od ostrości zależy twój wynik” — wspomina . Naszej drużynie muszę przyznać, że to .

Siedzieli po sześć, siedem dni w tygodniu. Pracowali od 10 rano i godzin do 12 w nocy. Kiedy przyjechaliśmy, u nas praktycznie nie było działającego produktu. I za trzy miesiące będziemy od podstaw zebrali produkt i zrobili aplikację bez kierownika sprzedaży.

Na mnie spadł fundraising, komunikacja z partnerami, a także praca nad projektem i nad produktami — mieliśmy umowę z zespołem, że jeżdżę do sklepu, kupuję składniki i gotuję obiad i kolacja każdego dnia. Było to nie do zniesienia, co tylko może być. Za trzy dni do demonstracji dnia wszyscy partnerzy Y Combinator też przeniósł się na uniwersytet opowiada . „Zastawili w każdym rogu na projektora — zrobili takie stacje, i wszystkie firmach szli od stacji do stacji, przedstawili swoje projekty wszystkich trzydziestu partnerów.

A te polerowane ich i dać swoją opinię, dopóki nie wyszedł idealny”. Prezentację Eugenii teraz stawiają się na przykład, jak doświadczenie występy człowieka z akcentem, który, nie będąc mieszkańcem USA, może zagrać kartę i poprawnie o sobie powiedzieć. „Ona pierwszej szwem. Wyszłam na scenę i z celowo przesadzone rosyjskim akcentem mówiła — We are a team of Polish engineers.

Wszystkich to cieszyło, śmiali się i z przyjemnością nas słuchały”. Rosyjskie korzenie stały się naszym atutem. Ponieważ zajmowaliśmy się sztuczną inteligencją, i kto, jak nie rosyjskich inżynierów, ekspertów w dziedzinie uczenia maszynowego i sieci neuronowych, realizowali ten projekt. To było plusem.

W Y Combinator jakości pomysłów poświęca się mniej uwagi, niż możliwości ich realizacji. Wybór między dobrym zespołem z zły pomysł i zły zespół z dobrym pomysłem, inwestorzy dadzą pierwszeństwo pierwszej. Widziałem na własne oczy, że dla Y Combinator pomysł nie ma znaczenia, pieniądze nie mają znaczenia, miejsce i czas nie mają znaczenia. Co najważniejsze — jest to zespół.

U nas był jeden startup, który zrzekł się swojego starego produktu i zaczął opracowywać nowy za cztery dni do występu. U nich już było gotowe występ, ale oni go opuścili. Oni coś widzieli na swoim rynku, przygotowali nową prezentację i nawet bez przygotowania poszły na scenę, przedstawili się i podniósł ogromną ilość pieniędzy, bo są naprawdę zobaczyli to, że nikt nie zobaczył. Kiedy zostanie naprawiona nowa wersja produktu — to będzie coś.

Według , podczas demonstracji dnia w Y Combinator zbierają się około 500 najbardziej znanych inwestorów w USA, a jeszcze od 10 do 15 tysięcy obserwują online-na żywo. „Jeśli u ciebie wszystko w porządku, jeśli stworzyłeś sobie reputację jeszcze do demo dnia, to wszystko czeka na twojego występu. Więcej problemów już nie będzie. Z nami skontaktują 1400 inwestorów” — mówi.

Po tym, gdy inwestorzy podejmują decyzję, aby zainwestować w firmę, czy nie, ich nie obchodzi pomysł projektu, a wynik drużyny, podkreśla Agnieszka . „Większość ludzi, którzy myślą, że trzeba wymyślić fajny pomysł, i dadzą im dużo pieniędzy na jej realizację — w ogóle nie rozumieją istoty tego, co się dzieje. Robisz firmę, pomysł — to jest nieistotne, co masz”.

Zdaniem , preferowane są firmy, które mogą szybko rosnąć i skali. „Partnerzy Y Combinator i amerykańscy inwestorzy lubią mantrę, że sprzedaż firmy muszą rozwijać się na pewien procent co tydzień. W rezultacie, jest to krzywa wykładnicza. To jest coś, co bardzo chcą zobaczyć wszyscy inwestorzy. Ale, oprócz tego, ta krzywa jest bardzo motywuje cały zespół”.

Gdybym mógł wybrać jeden wielki sekret Doliny — jest to umiejętność robić dziesięć wysiłku w jednym kierunku, a nie jeden wysiłek w dziesięciu różnych. Bardzo trudno jest wrócić i z nowego kąta patrzenia na problem po tym, jak pięć razy próbowałem, ale nie udało ci się. Ale trzeba wracać.

Wielu przedsiębiorców, wchodzących w Y Combinator, wolą wziąć inwestycji jeszcze przed demo dnia, jednak współzałożyciel serwisu People.ai Oleg tak robić nie radzi. Uważa on, że w czasie programu, przyspieszenia spotkania z inwestorami— to największa strata czasu. „Chcą z góry wiedzieć, czym się zajmujesz, a w zamian nic nie dają. Co oni mogą dać.

Pieniądze. Pieniędzy mamy i tak luzem po demonstracji dnia będzie. Wskazówka. Nie sądzę. Gdy masz maksymalną ostrość i szybki wzrost w , nie potrzebujesz porady” — mówi.

Po demo dnia warunki do przyciągnięcia inwestycji będą znacznie lepiej. Gdy ci piszą tysiące inwestorów, ty po prostu mówisz, wszelkie warunki. I chętnie w kolejce, aby te warunki przyjąć. Potrzebny jest balans.

Ja bym budował relacje, ale pieniędzy nie brał. Według Jarosława , inwestorów nie obchodzi pochodzenie założycieli. Ale oni preferują firmy, które są zarejestrowane w USA, a nie w innych krajach. „Ich obchodzi pochodzenie kapitału, który znajduje się w obrocie.

Ja spotkałem się z tym, że sprawdzają dokładnie, czy nie ma w pieniędzy rosyjskich firm, które trafiły pod sankcje. Są one trzy razy , przed podjęciem decyzji”. Y Combinator rozszerza horyzonty i pozwala zrozumieć, z jakimi problemami borykają się wszystkie firmy, a jakich należy unikać, nadal jest. „To daje jakiś namiar, pomaga mniej wędrować w lesie, i więcej zajmować się naprawdę ważnymi rzeczami.

Z pewnością staliśmy się lepiej koncentrować i zaczęliśmy lepiej rozumieć zakres zadań, jak działa świat. Te same rzeczy można dostać się na swoim doświadczeniu, ale poświęcić więcej czasu i narobić więcej błędów. Z kartą to po prostu zachowuje rok”. „Nam jakby punkty.

Zniknęły iluzji, stały się widoczne nowe możliwości tam, gdzie są. Staliśmy się jasno przedstawić całą drogę firmy, od tego momentu do wejścia na GIEŁDĘ, i wszystkie możliwe opcje. Co konkretnie trzeba zrobić, aby każdej możliwej drodze” — mówi współzałożyciel ZeroDB Michał Jegorow. Mój przyjaciel powiedział bardzo dobre zdanie, jeśli chcesz stanąć na surf, to łatwiej zrobić tam, gdzie fale powstają w każdej minucie, niż w jakimś jeziorze. Teoretycznie, fala może wystąpić i tam, ale prawdopodobieństwo jest znacznie niższa.

Dolina — to nie jest panaceum, ale tu jest więcej szans na sukces. Podnieść runda i zrobić odpowiednie sprzedaży. Jeśli chcesz zbudować poważny biznes, to jedź do Doliny. Jeśli chcesz budować to, że rośnie nie wiadomo, jak to zostań tam, gdzie jesteś. Jeśli ktoś chce produkować najlepsze na świecie zegarki, lepiej jechać do Szwajcarii.

Jeśli budować IT-firmy, to lepiej jechać do San Francisco. Trzeba iść od wstecznego. Jaki przedsiębiorca nie chce się przeprowadzać do Doliny. Pewnie ten, którego biznes jest zbudowany tylko wokół lokalnego rynku. Przedsiębiorcy podkreślają, że dolinie Krzemowej wysokie ceny nieruchomości i koszty pracy.

Według Michała Jegorowa, w Mountain View (który uważany jest za małym miastem) wynajem mieszkania z jedną sypialnią kosztuje od $2500 na miesiąc. A dom z trzema sypialniami — od pięciu do siedmiu tysięcy dolarów miesięcznie, mówi Oleg . „Nie pal pieniądze. Żyjcie na swoje oszczędności, jak to możliwe w jakikolwiek sposób.

Po raz pierwszy lepiej zatrzymać się u przyjaciół i znajomych” — radzi Ivan Novikov. A Anton nie zaleca się zabrać ze sobą zbyt wielu rzeczy. Zdaniem przedsiębiorcy, oprócz odzieży można wziąć tylko plecak, ładowanie, telefon i komputer. Jednak ostrzega, że w Dolinie jest na tyle fajne. „Kochanie — to podstępna rzecz.

Jeśli wychodzisz z domu w koszulce, to w plecak koniecznie trzeba rzucić bluzę. Nie zapomnij o ciepłe rzeczy. Tu w ogóle nie zabrzmiało gorąco”. Według przedsiębiorcy, wcześniej przejazd był naprawdę odmieniania wydarzeniem, w wyniku którego prawie wszystkie połączenia.

Teraz wszystko jest o wiele łatwiejsze. Moi znajomi nawet nie wiedzą, gdzie jestem teraz — w Moskwie lub w Dolinie. Ale to i tak nie ważne — mogą pisać w ten sam Telegram, a ja odpowiem. Nie wiem, czy przenieść się do Doliny na stałe, ale zamieszkać tam na pewno warto” — podsumowuje.

Dodaj komentarz