„W Przyszłości Granica Między Ze Stron Internetowych I Aplikacji Będzie Niewyraźne”

„There s an App for That”. Ten slogan w 2008 roku określił dalszy rozwój technologii mobilnych. Tu i ówdzie otwierały się na kursy, na których obiecał nauczyć tworzenia aplikacji w ciągu kilku tygodni; biznes, oglądał znane podejścia i reklama nowe aplikacje dla swoich usług; cholera, nawet u małych restauracji pojawiły się aplikacje z menu. Wraz z pojawieniem się w 2008 roku, App Store, Apple pierwszej poniosła w masy koncepcję ładnie urządzone pobieranych programów do telefonów.

Jednak pomysł scentralizowanej dystrybucji oprogramowania nie jest tak nova. Wiele przenośne i stacjonarne urządzenia miały dostęp do tego, czy innego „app store” na lata przed pojawieniem App Store. Powodem, dla którego Apple w tej sprawie udało, to połączenie technologii i udanego wyboru czasu. Do 2008 roku iOS (wtedy nazywała się iPhone OS) miała dostęp do rozwijających się sieci 3G, dobrze udokumentowaną środowisko programistyczne, idealne dla urządzeń przenośnych grafiką i, co najważniejsze, wsparcia technologicznego giganta.

Korzystanie z aplikacji mobilnych stało się najlepszym sposobem, aby otrzymywać świeże treści i usługi. Ludziom jest wszystko jedno, jak to działa — oni chcą po prostu pocisk ptakami do świń i wrzucać selfie z tagiem #nofilter. Możliwość pobierać i korzystać fajne aplikacje jakiś czas była wyjątkowa zaleta iPhone. Szybko podciągnął i Android.

Smartfony stały się tańsze, transmisja danych — szybciej; moc obliczeniowa urządzeń mobilnych wzrosła czterokrotnie, aplikacje mobilne przeniknęły wszędzie. Coś jest nie tak. Nic. Ale może być jeszcze lepiej.

„Lepiej,niż to aplikacja, która pozwala mi karmić foki i grać z nimi?” Tak. Widzisz, wspólny sukces aplikacji mobilnych wynika udane połączenie szybkich sieci i mocy obliczeniowej urządzeń przenośnych. W tym czasie technologia posunęła się daleko do przodu, a świat aplikacji rozrosło się poza granice rozsądku. Wśród wszystkich problemów związanych z dzisiejszego mobilnego rynku, dwie najbardziej istotnych jest dostawa i dostępność treści.

Każdy, kto ma smartfona, choć raz do czynienia z takim zjawiskiem. „U-u-u, w tym restauracji dają zniżkę w wysokości 20%, ale tylko dla użytkowników aplikacji”. Lub. „Stop mi się, że trzeba pobrać aplikację.

Ja po prostu chcę zobaczyć, co napisał mój przyjaciel”. Możliwe, widziałem u znajomego lub w reklamie jakiś super aplikacja, która odmieni całe życie, ale z jego zainstalowaniem lub, co gorsza, z płatnością. Problem jest dwojaki. Zacznijmy od pierwszego z nich — dostawy.

Dla przeciętnego cyfrowego teraz charakteryzuje niska koncentracja uwagi i niecierpliwość. Kiedyś płatność i instalacja aplikacji był magiczny i szybkim działaniem, a teraz dla wielu jest to akt podejmowania zobowiązań. Nie uwierzycie, jak bardzo dużej liczby użytkowników wymagane są silne i przekonujące powody, aby wypróbować nową aplikację. Po prostu przypomnij sobie znajomego, który do tej pory nie chce się zainstalować Facebook Messenger. Firmy chcą dostarczyć użytkownikom treści i usługi tak szybko i łatwo, jak to możliwe, ale bariery, związane z niechęcią ludzi instalować aplikacje, występuje przeszkodą do rozwiązania tego zadania.

Drugi problem — dostępność. To rzecz nieco bardziej subtelna, ale jest ona dobrze opisana profili prasą. Wiele popularnych aplikacji, takich jak Instagram, zaczynały się jako usługi tylko dla urządzeń mobilnych, i proponowali świetny treści w ramach zamkniętej platformy. Trzeba było pobrać aplikację i zarejestrować się, aby oglądać zdjęcia znajomych.

Jestem pewien, że i teraz istnieje wiele nieznanych mi aplikacje z dobrą treścią, który można wyszukiwać i przeglądać za pomocą przeglądarki. Pofragmentowany dostęp do internetu, w którym kreatywne i oryginalne treści dostępne tylko w ramach własnych platform to nie jest ten internet, który znamy i kochamy. Teraz, gdy wiemy w czym problem, spojrzeć na dostępne rozwiązania.

Pojęcie „app linking” może być ci znane, ale za każdym razem, gdy otworzysz link na YouTube, i uruchamia się aplikacja YouTube — to jest to. Google, Apple i Facebook zrealizowali wszystkie możliwe formy tej technologii. Pozwala ona korzystać z aplikacji, które najlepiej nadaje się do tego lub innych treści. Świetnie. Druga połowa rozwiązania polega na indeksowanie aplikacji.

Google i Apple pozwalają na wyświetlanie w wynikach wyszukiwania in-app-treści od innych producentów. Idealnie. Wydaje się, z problemem dostawy i dostępności załatwiliśmy. Użytkownik szuka czegoś, widzi link do in-app-treści, przechodzi przez nią i trafia w odpowiednią aplikację.

Można zauważyć tu jest haczyk. Jeśli aplikacja nie obsługuje aplikacji linking i indeksowanie wewnętrznej treści. Na przykład, aby treści z aplikacji Google, programistom do niedawna musieli robić stronie-lustra — wyobraź sobie, ile kłopotu. Tym samym po stronie konsumenta. Co jeśli mi się nie zainstalowano aplikację.

Lub nie chcę instalować aplikację wystarczy, aby przeczytać artykuł. Lista jest długa. Przypomnijcie sobie, jak chcesz coś zobaczyć, klikają na link, a zamiast tego otwierał App Store. Jest to irytujące.

Nie chcę uprawiać cały ogród warzywny aplikacji — chcę spożywać i tworzyć treści. Spróbujemy pozbyć się „aplikacji”. Zobaczmy, jak można to zrobić. Google rozwiązuje problem dostawy i otwartości przy pomocy app linking i indeksowania.

Jeśli deweloper mają problemy, to użytkownicy będą mogli widzieć jego treści na telefon komórkowy prosto w wyszukiwarkach Google. Cztery miesiące temu Google zaprezentowała imponującą technologię, o której wszyscy od razu zapomniał — przesyłania aplikacji (App Streaming). Jej istotą jest zgodny z tytułu. Zamiast zainstalowaniu aplikacji można kliknąć na link, i Google zapewni dostarczanie niezbędnych składników aplikacji. Jeśli połączyć tę technologię z aplikacji, zarówno bariery, utrudniające dostęp do informacji z aplikacji mobilnych, zostaną wyeliminowane.

W podobnym kierunku poruszają się i deweloperzy Apple. W iOS 9 pojawiła się obsługa technologii On-Demand Resources, która obecnie jest używany głównie w grach. Użytkownik pobiera niewielki rozmiar aplikacji, a następnie — dodatki do niego (grafiki i tak dalej), jeśli w nich jest konieczność. IOS ładuje nowe poziomy w miarę postępów w grze i usuwa stały się nie potrzebne dane, aby zwolnić miejsce.

Jeśli ODR stanie się powszechne, a infrastruktura usługowa — elastyczny, można przypuszczać, że Apple poszerzy zakres jej stosowania. Tak czy inaczej, w arsenale firmy jest to narzędzie, które potencjalnie może wzrosnąć do formatu aplikacji, które nie wymagają instalacji. Skoro mówimy o Apple, chcę zwrócić się do tego, jak Steve Jobs widział pierwszy iPhone.

Być może przypominacie sobie, że była to zamknięta platforma — bez środowiska programowania i aplikacji firm trzecich. Co proponował Jobs. Aplikacje sieci web. Ich nie trzeba instalować, są domyślnie nadają się do indeksowania. Nie do tego czy chcemy dziś.

Może być. W idei strumieniowe wiele krzyżuje się z innymi technologiami (React Native i tym podobnych), które szybko zmniejszyć przepaść między aplikacjami i internetem. Ale jest jeden decydujący czynnik — poczucie braku wydajności aplikacji internetowych w porównaniu z . I idealnego rozwiązania tego problemu na razie nie ma.

W końcu, czego naprawdę potrzebujemy — jest to niezależne od platformy rozwiązanie zadania strumieniowania aplikacji, która rozwiąże ten problem dostawy i dostępności. Trzeba coś java-aplety w przeglądarce, ale dla urządzeń mobilnych. Wyobraź sobie. Niezależnie od systemu operacyjnego i marki twojej kieszeni superkomputera można uruchamiać aplikacje bez żadnego wysiłku, a przy tym cieszyć się nimi jak — z tymi samymi odczuciami i wydajnością.

Deweloperzy będą mogli stworzyć jedną wersję aplikacji i „nadawać” na wszystkie urządzenia. Być może, nowe rozwiązania Google i Apple już zbliżyły nas do tego przyszłego, w którym instalacja aplikacji — zbyt wysokie, a granica między ze stron internetowych i aplikacji rozmyta. To jest przyszłość bez aplikacji. I to jest piękne.

Czytaj Więcej: google.co.uk/software-engineering.html

Dodaj komentarz